Co robić z energetyką polską? – cz. 10 i podsumowanie

Drodzy Polacy, poza omówionymi segmentami pozostaje jeszcze jeden: ENERGETYKA JĄDROWA. I tu mam problem, bowiem nie widzę jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy Polska powinna w nią wchodzić, czy nie. Wprawdzie elektrownia jądrowa (atomowa) daje dużo energii i nie produkuje wyziewów do powietrza, jest niby ekologiczna, to jest wiele wad tego rozwiązania: uzależnienie od zagranicznych technologii i koncernów/państw, odpady radioaktywne, zagrożenie wycieku radioaktywnego, wreszcie ogromne zapotrzebowanie na wodę i uzależnienie surowcowe od innych państw. No a także horrendalnie wysoki koszt budowy takiej elektrowni. W sumie więc negatywów jest całkiem sporo. Wiele państw rezygnuje dziś z energetyki jądrowej, a zatem dlaczego Polska miałaby w nią wchodzić? Nie widzę jednoznacznego uzasadnienia. Podsumowując cały ten cykl ENERGETYKA POLSKA,

Co robić z energetyką polską? – cz. 9a – dodatek

Jaka ironia! Dzień po napisaniu poprzedniego odcinka “energetyki polskiej” znalazłem taki oto stary tekst, który zamieszczam poniżej. Niemal 3/4 wieku jest wciąż to samo – i jakaś niemoc ogarnia Polskę i Polaków. Czy ktoś rabunkowo pozbawia nas węgla? Czy ktoś świadomie zatruwa Polskę? Czy ktoś nie chce, byśmy produkowali technologicznie wysoko zaawansowane produkty w oparciu o węgiel? Jakaż ciekawa jest lektura poniższego tekstu (kliknij na tytuł): O węglu 1951 i 1987 – i dalej nic Bez komentarza. Coś tu nie gra…

Co robić z energetyką polską? – cz. 9

ENERGETYKA WĘGLOWA to nieunikniony temat polskiego miksu energetycznego. Temat drażliwy, ponieważ z jednej strony Polska ma mnóstwo własnego węgla, a z drugiej strony jest zmasowany atak i nacisk różnych zachodnich lobby przemysłowych na to, by zamykać kopalnie i elektrownie węglowe. Oczywiście, za tymi naciskami stoi nie podparta żadnymi naukowymi faktami ani analizami doktryna głównego nurtu, że węgiel jest “be”, bo smrodzi, a przede wszystkim jego spalanie wytwarza CO2, czyli dwutlenek węgla, a ten jest według tychże lobby odpowiedzialny za tzw. ocieplenie klimatu. Każdy, kto poczyta solidnie naukowe opracowania, wie, że narracja z ociepleniem klimatu w wyniku wytwarzania CO2 to bzdura (tu polecam świetne artykuły panów Musiałów z Kuriera WNET).

Czy już? 2021 – przywódcy nowego typu? nowe elity?

W grudniu 2012 roku byłem na wykładzie mądrego człowieka, który już, niestety, nie żyje. Powiedział on podczas swojego wykładu, że począwszy od 2021 roku zaczną się pojawiać przywódcy nowego typu, co ma związek z przetasowaniami na ziemi, z wyzwalaniem się narodów świata z ucisku ekonomicznego, finansowego i politycznego rozmaitych sił globalnych. Wtedy te słowa robiły wrażenie. Mówił o wielu sprawach, a jak do tej pory, to, co mówił, sprawdza się. Dziś wiemy więcej. Wiemy, że toczy się niewidzialna w pewnym sensie wojna (p. świetny artykuł prof. Bogdana Miedzińskiego w Kurierze WNET z marca 2020 pt. “Demokracja liberalna w służbie imperializmu”),

Co robić z energetyką polską? – cz. 8

Ziemia jest zaśmiecona, zarzucona odpadami – mimo, że tyle pada słów o ekologii, ochronie środowiska czy zdrowiu. Odpady można podzielić na palne  i niepalne. Te ostatnie powinny być przedmiotem recyclingu – plastiki na tzw. regranulat, szkło do przetopienia, metale do odzysku, przekucia, przetopienia itd., gruz do wykorzystania jako utwardzenie podłoża itp. Z palnych powinniśmy także odzyskiwać jako surowce wtórne makulaturę i szmaty, część drewna, część substancji chemicznych do wykorzystania ponownego w przemyśle. Cała reszta, czyli część odpadów drewnianych, papierowych, odpadki organiczne z gospodarstw domowych, z ogrodów, lasów itd., oleje organiczne – czyli tzw. biomasa – nadaje się do wykorzystania w spalarniach i generowania prądu i ciepła w ramach ENERGETYKI BIOMASY.

Co robić z energetyką polską? – cz. 7

Tak jak od czasu do czasu wybucha(ła) sprawa gazu łupkowego, tak od czasu do czasu pojawia się w mediach temat ENERGETYKI GEOTERMALNEJ. Kaczki dziennikarskie? Afery? Prawdziwe szanse wyciszane przez nam nieżyczliwych? Energetyka geotermalna opiera się o odnawialną energię pochodzącą z wnętrza Ziemi, tj. ze skumulowanego ciepła, które gromadzi się w skałach (petrotermiczne) bądź wodach (hydrotermiczne) zalegających w szczelinach skalnych. Odnawialność tej energii istnieje dzięki konwekcji i przenoszeniu ciepła. Na  kontynencie europejskim temperatura wzrasta o ok. 3°C na każde 100 m głębokości. Szacuje się, że potencjał ciepła zmagazynowanego we wnętrzu Ziemi wynosi ok. 35 TWh a na głębokości do 10 km potencjał przekracza 50.000-krotnie ilość ciepła zgromadzoną we wszystkich złożach gazu ziemnego i ropy naftowej na świecie.

Sprawdzian dla nas i dla Polski

Zgodnie z tym, co mówił ks. Prymas Stefan Kardynał Wyszyński, nie powinniśmy się martwić o cały świat, lecz o Polskę przede wszystkim, na pierwszym miejscu, zawsze i wszędzie. Obecna epidemia strachu, paniki, nieudolności władz i służby zdrowia to niezły kubeł zimnej wody na nasze głowy: oto, do czego prowadzi ignorancja, demobilizacja lokalnych wspólnot, brak odpowiedniego kształcenia i przygotowania. Dlatego trzeba sobie jasno powiedzieć: trzeba nas, Polaków, i kraj, Polskę, przygotowywać systematycznie do różnych przeciwieństw i zagrożeń. Co to konkretnie oznacza? Oto garść postulatów:

Ważna Prawda i Życzenia Świąteczne. Alleluja!

Szanowni Państwo, Drodzy Przyjaciele, Sympatycy, Znajomi, Polacy! Czas Wielkiej Nocy to czas radości, że moc życia jest silniejsza od śmierci, że to, co ponadczasowe, nie umiera, że prawdziwych wartości się nie zabije – te sztuczne, złudne, fałszywe potrzebują tuby mediów, manipulacji, propagandy i kłamstw. Prawdziwe wartości bronią się same. Czas Wielkiej Nocy to także czas przypomnienia, że jest coś “ponad” nami, jakiś niezależny, wszechobecny, ważny byt – byt boski, którego sens tkwi między innymi w tym, że daje nam wartości, ramy moralne, których nie powinniśmy przekraczać, bo wtedy dzieją się rzeczy “dantejskie” – psuje się zdrowie, demoralizują społeczeństwa, panoszy się rozpusta, konsumpcjonizm, demagogia, wyzysk i zabijanie. Oto dlaczego potrzeba nam

Jaka perspektywa roku 2020 ?

I mamy nowy rok – 2020. Co nas czeka? Co się będzie działo? Na pewno będzie dużo “zadymy” medialnej w związku z wyborami prezydenckimi u nas i w USA. I jedne, i drugie wybory są dla nas ważne, bo mogą oznaczać przestawienie wajchy politycznej. Czeka nas debata, szarpanina i walka o szkołę i edukację, bo jest coraz gorzej, o służbę zdrowia, o mocno rozchwiany wymiar sprawiedliwości. Czeka nas z pewnością atak różnej maści lewactwa, tęczowych, różowych, neomarksistowskich sił, często finansowanych spoza Polski. Temu trzeba dać odpór. Czekają nas ataki ideologicznych polakożerców z Brukseli i próby zarobienia naszym kosztem na tzw. certyfikatach CO2. Czeka nas być może nowa fala imigrantów z Afryki, których Bruksela, Paryż i Berlin będą chciały nam wepchnąć.

Red. W.Gadowski i otwarty list do św. Mikołaja

W Wigilię Bożego Narodzenia zdarzają się różne rzeczy – zwierzęta mówią ludzkim głosem, ludzie się godzą, nawracają, czynią dobre postanowienia. Niektórzy piszą listy do św. Mikołaja, w których proszą o jakieś dary, prezenty. Pomyślałem sobie, że ja też napiszę – list otwarty, w którym poproszę o jedną ważną rzecz. Tym bardziej, że inspiracji dostarczył mi redaktor Witold Gadowski, który powiedział w swoich ostatnich nagraniach na swoim kanale internetowym: “Trzeba organizować ruch samoobrony polskiej, który wreszcie stworzy polską politykę i polski parlament.” “Musimy zbudować polską siłę.” Otóż Drogi Mikołaju!

STOP Polsce BEZgotówkowej !!! CHCEMY GOTÓWKI !

I oto czyha na nas kolejny potworek globalistów: bezgotówkowy system pieniężny. Próbuje się nam wmówić, że to dla naszego dobra, że to sposób na oszustów i wyłudzających podatki, że to wygodne itd. itp. Bzdury. chcą nas po prostu kontrolować. I choć dla wielu z nas posiadanie “plastikowej karty” płatniczej jest wygodne, wprowadzenie systemu bezgotówkowego niesie za sobą wiele zagrożeń:

Wyborczy matrix – farsa nad farsami!

W październikowym numerze (2019) “Kuriera WNET” ukazała się świetna analiza fikcji wolnych i uczciwych wyborów w III RP (“Fikcja i matrix wolnych wyborów w Polsce pookrągłowej A.D. 2019”, str. 14-15, autor: Marcin Dybowski). Nie jest to, jak autor przyznaje, pełna analiza, ale pokazuje jak łatwo sfałszować w Polsce wybory – podtytuł brzmi: “Zarys problematyki manipulacji i fałszerstw wyborczych możliwych dzięki uchwałom PKW”. chwała autorowi i Kurierowi WNET za tę publikację. Obnaża ona cały ten cyrk wyborczy.

Jak uchronić Polskę przed kryzysem…?

Polecamy ciekawy wykład z człowiekiem, który wie, o co chodzi. To, że kryzys się zbliża, to jeden pewnik. Drugi to taki, że trwa wojna o prymat wśród supermocarstw. Trzeci to to, że Polska nie jest wyizolowaną wyspą. Czwarty, to istnienie geopolityki. Bazując na tych “ramach” (faktach, pewnikach), trzeba celnie zdefiniować politykę państwa polskiego. Politykę, która daje nam optymalne szanse i minimalizuje zagrożenia. Czy rząd w Warszawie, czy tzw. klasa polityczna Polski są do tego zdolne? Gdzie są te ośrodki myśli politycznej, które wykorzystują ludzi pokroju Ewy, Kurek, Jacka Bartosiaka, niżej pytanego Pawła Usiądka, Witolda Gadowskiego, Jerzego Roberta Nowaka, Andrzeja Nowaka, Witolda Kieżuna, śp. Bogusława Wolniewicza, Marka J. Chodakiewicza, Jerzego Zięby, Mirosława Dakowskiego czy Igora Witkowskiego? Czy uchronimy Polskę przed kryzysem, który przyjdzie

Gdybyś miał zobaczyć… Chcemy Polski bez mordowania dzieci

„Gdybyś miał zobaczyć w tym roku tylko jeden film, zobacz Nieplanowane…” – ta nieodosobniona opinia najlepiej oddaje wrażenie, jakie na milionach widzów za oceanem wywarł obraz dwójki amerykańskich reżyserów. Dzieło – ze względu na odzew społeczny – określono jako przełomowe, a nawet rewolucyjne! Burza spowodowana próbami ograniczenia dostępu do informacji o nim, a później trudności dystrybucyjne wywołały z kolei debatę o współczesnej cenzurze w mediach społecznościowych i wolności słowa, która otarła się nawet o amerykański Kongres. Niedługo po premierze było jasne, że Nieplanowane to coś więcej niż film, to zjawisko kulturowe i społeczne. Tymczasem film opowiada zaledwie prowincjonalną historię Abby Johnson, która jedyne, czego pragnęła, to pomagać kobietom.