Pojęcia są podstawowe. Pomóż!

Dotarł do nas autor książki: , który szuka wydawcy. Jest to zbiór 100 esejów na temat najważniejszych pojęć, które tłumaczą w przystępny sposób prawidłowe – polskie, chrześcijańskie, tradycyjne – znaczenia tych słów, znaczenia oczyszczone z lewackich, kosmopolitycznych, banksterskich, obcych i marsksistowskich naleciałości. Książka ta powinna się znaleźć w każdej bibliotece, w każdym polskim domu. Ktokolwiek z Państwa może pomóc w wydaniu książki, prosimy o kontakt. Oto słowo “Od autora”:

Partie, partyjki, odpartyjnienie…

Witam, minęły echa wyborów samorządowych, przed nami trzy kolejne wybory, a raczej pseudowybory – dlaczego pseudo? Bowiem – cytując klasyka – ktokolwiek wygra, to “my” (władza) mamy wygrać. To nie my, obywatele, suweren, dziś wybieramy radnych, posłów, senatorów, burmistrzów i wójtów, lecz kacyki partyjne lub koterie lokalne. Jak bardzo skrzywiony jest krajobraz partyjny, pokazuje różnica między “oficjalnymi” sondażami a np. tym:

3 sposoby obrony przed BANKSTERAMI

Publikujemy krótki, ale treściwy, konstruktywny i słuszny artykuł o pieniądzu, walutach i banksterii. Wnioski nasuwają się właściwie same. Miłej lektury i głębszej świadomości, co się wokół dzieje, a za chwilę z hukiem trzaśnie. Pytanie, co znaczy “chwila”… Istnieją 3 sposoby obrony przed BANKSTERAMI. Jeden z nich oznacza… wojnę totalną!

Co po wspaniałym Marszu Niepodległości?

Byliśmy na Marszu Niepodległości. Było wspaniale, spokojnie, ponad ćwierć miliona ludzi pokojowo nastawionych. Życzliwość, żadnych burd, morze biało-czerwonych flag, wielkie święto. To była dobitna manifestacja polskich patriotów, sukces organizatorów, wielkie dokonanie stowarzyszenia “Marsz Niepodległości”. Nie żałujemy, że byliśmy tam. Ale… pozostaje niedosyt. Nie było porywających merytorycznych przemówień, nie było wspólnego śpiewania pieśni, żadnych ulotek, żadnej zapowiedzi, co dalej (tzw. follow-up), jak chcemy nasze zaangażowanie, patriotyzm, liczebność przekuć w trwałe dokonania, w patriotyczne, konstruktywne dzieło na rzecz budowy suwerennego państwa polskiego. Marsz nie może pozostać jednorazowym

Marsz Niepodległości – przyjeżdżaj, przychodź!

MARSZ MILIONA NA 100-LECIE 11 listopada 2018 roku – Rondo Dmowskiego, godzina 14:00 Warszawa, 07.11.2018 r. Szanowni Państwo, właśnie odebrałem identyfikator przewodniczącego zgromadzenia cyklicznego, kiedy dostałem wiadomość, że Prezydent Warszawy w sposób bezprawny cofnęła rejestrację zgromadzenia związanego z Marszem Niepodległości. Ta decyzja wpisuje się w działania medialne związane z nagonką na naszą wspólną uroczystość. Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz już teraz jawnie łamie prawo zakazując nam konstytucyjnego prawa do wolności zgromadzeń. Nie ma na to zgody organizatorów i jestem przekonany, że podobnie jak w przypadku Marszu Powstania Warszawskiego przejdziemy.  Już za 4 dni o godzinie 11:00 rozpoczniemy świętowanie rocznicy odzyskania niepodległości od wspólnej celebracji Mszy Świętej pod Sejmem Rzeczypospolitej Polskiej. Odmówimy różaniec prosząc Boga za wstawiennictwem Królowej Polski o błogosławieństwo dla naszej Ojczyzny i przejdziemy do Ronda Dmowskiego, aby stamtąd ruszyć w kolejnym Marszu Niepodległości. Zatem widzimy się 11 listopada. Jeszcze dzisiaj Stowarzyszenie Marsz Niepodległości odwoła się od decyzji Hanny Gronkiewicz-Waltz, a wszyscy Polacy muszą pokazać to, co środowiska liberalne starają się zakłamać. Pokażmy, że jest to marsz Polaków, którzy kochają swoją ojczyznę, właśnie dlatego rozpoczynamy akcję #idę11. Bardzo proszę każdego z Państwa o pobranie grafiki i wydrukowanie jej. Następnie zrobienie sobie z nią fotografii i wysłanie jej na adres ide11@marszniepodleglosci.com, a także opublikujmy w […]

Postępactwo zakompleksione

Rozmawiam z bliskim, znajomymi, przyjaciółmi i za nic nie mogą mi wyjaśnić, dlaczego taka spora grupa ludzi mieszkających w Polsce zachowuje się tak anty-polsko, głosuje na antypolskie partie, spieszy z fałszywymi donosami na Polskę za granicę, szermuje hasłami o “europejskich wartościach” nie nazywając ich konkretnie po imieniu, kopiując durnoty z tzw. zachodu na naszym gruncie. Co czwarty Polak popiera tych wypranych z patriotyzmu kosmopolitów, zaprzedaje się zachodnim rządom i bezczelnym instytucjom unijnym, służy pilnie zachodnim koncernom i korporacjom, nastawiony  na kasę, pozycję i poprawność polityczną. Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego ci ludzie nie są solidarni z Polską i Polakami, nie dbają o nasze interesy ani o wspólnotę lokalną, narodową?

Zaczyna się kruszenie Matrixa…

Każdy z nas może zadbać o siebie, o czyste środowisko, o swoje zdrowie, o wspólnotę, o moralny ład społeczny. Każdy z nas może podjąć decyzję, że zrywa z Matriksem i jego zwodniczymi mackami takimi jak globalne korporacje, instytucje uprawiające pranie mózgu itd. Czas na odruch obronny! Kruszmy Matriksa – naszymi decyzjami zakupowymi (kupujmy u polskich rolników, sadowników, lokalnych przedsiębiorców i sklepikarzy), wyłączaniem reklamy, telewizora i tub propagandowych, wymaganiem rzetelnej informacji od instytucji publicznych, lekarzy, szkół, samorządów terytorialnych, organów państwa, oporem obywatelskim wobec wrogich nam działań, tworzeniem niezależnych struktur, aplikacji, sprawdzaniem kandydatów przed wyborami itd.

Władza traktuje obywateli niczym dzieci – za Odrą!!! A może nie tylko?

Nie chcemy takiej Europy, nie chcemy takiej Polski, w której panują poprawność polityczna, terror psychiczny, lekceważenie opinii ludzi i wrogie ideologie. Do czego to prowadzi, pokazuje poniższy film – jakby z czasów stalinizmu i niemieckiego faszyzmu: Jak władza niemiecka traktuje obywateli Przepiękny pokaz, jak władza niemiecka załatwia swoich obywateli, niczym dzieci. Niemcy są rozbrajani argumentami poprawności politycznej, a wyrażanie niezadowolenia z budowy kolejnego meczetu w Lipsku to niemerytoryczna rozmowa. Na końcu, jeden z przedstawicieli władzy nie wytrzymuje i pokazuje swoją prawdziwą twarz, rodem z III Rzeszy. Pomimo, że obywatele bardzo spokojnie się zachowują, krzyczy na zebranych, że nikt nie będzie mu tu krzyczał. Hitler byłby dumny. 😉 (Musimy zacząć się przygotowywać do faktu, że u naszego zachodniego sąsiada, demokracja jest już powoli likwidowana. Z tego mogą wyniknąć dla nas daleko idące konsekwencje, łącznie z ryzykiem powtórki z 39 roku. Proponuję traktować to, co dzieje się w Niemczech bardzo poważnie) Opublikowany przez GlosGminny.pl Niedziela, 7 października 2018

Kapitalizm do lamusa historii?

Dawno, dawno temu gospodarowanie dobrami było zastrzeżone dla władcy jako pomazańca Bożego „błękitnej krwi”. Potem o prawie do gospodarowania decydowała siła militarna, posiadanie ziemi czy niewolników, aż wreszcie tzw. kapitał, rozumiany tu jako zasoby pieniężne. Od czasu wypraw morskich, ubezpieczania statków i zastawiania dóbr zaczęły się pojawiać instytucje, które operowały pieniądzem i gromadziły go. Byli to złotnicy, właściciele lombardów, zakładów ubezpieczeniowych, bukmacherskich itp. Aż w końcu bankierzy.

Definicja małżeństwa ?

Pamiętajmy, że “na początku było słowo”. Od przeinaczania słów zaczyna się degrengolada i demoralizacja. Niedemokratyczne organy Unii Europejskiej chcą promować deprawację, LGBT i pomieszanie pojęć. Tym razem – niszczyć pojęcie małżeństwa. Podpisz petycję, by się temu przeciwstawić:

Dobro wspólne – Polska

Dobro wspólne to zapomniane dziś w tzw. cywilizacji zachodniej pojęcie, spopularyzowane przez Davida Bolliera, autora książki „The Commons. Dobro wspólne dla każdego” (Faktoria, Zielonka, 2013). Poniższy, tekst oparty jest w dużej części na treściach tej książki. Fiński student Linus Torvalds rozpoczął w roku 1991 tworzenie, razem z armią programistów skomunikowanych Internetem, systemu operacyjny Linux. Eksperyment ten podważył dogmaty kapitalizmu fetyszyzującego zysk i pokazał, że egoistyczne działanie tylko dla własnej korzyści to nie jedyny sposób generowania dóbr i bogactwa. Bogactwo „ jest czymś więcej niż bajeczną sumą wartości akcji, obligacji i gotówki” (Bollier, j.w.). Dobro wspólne to wszystko to

Demokracja – a co to znaczy?

Demokracja pochodzi z greckiego: to złożenie δῆμος =lud i κράτος =siła; moc; panowanie, rządy. A zatem, demokracja oznacza władzę ludu, czyli taki stan, w którym lud sam decyduje o swoich sprawach. Ale, aby uzyskać lepszą perspektywę, rozpatrzmy demokrację w „sąsiedztwie” innych ustrojów. Są trzy główne ustroje społeczne: Demokracja (ludowładztwo), Arystokracja (rządy elit), Monarchia (rządy jednostki).

Cenzura !

Cenzura (od łacińskiego: censere, czyli ’osądzać’) kojarzy się z PRL-em, z komunizmem. Ale czy na pewno tylko wtedy panowała cenzura? Bynajmniej nie. Początki cenzury można wiązać z czasami Platona (4-ty wiek przed naszą erą), kiedy to debatowano o potrzebie kontrolowania poezji i mitów ze względu na możliwą demoralizację dzieci.