Polityka edukacyjna Polski – cz. 9 – Podsumowanie

Edukacja wymaga radykalnej przemiany. Trzeba edukację wyzwolić, wyrwać z ramek standaryzacji (glajchszaltowania), ideologii, średniactwa (kult średniej!), infantylizmu, z gorsetu państwowości, biurokracji, „ram programowych”, przestarzałych paradygmatów i sposobów finansowania. Rodzice, konstytucyjnie umocowani do decydowania o wychowaniu swoich dzieci, są pierwszym i najważniejszym podmiotem uprawnionym do decydowania o kształcie szkoły. Oczywiście, wpływ rodziców trzeba zrównoważyć bezstronnymi (nieuwikłanymi emocjonalnie w swoje dzieci) ekspertami, a także nauczycielami oraz przedstawicielami lokalnej społeczności. To swoista kwadratura edukacji: znalezienie dobrej równowagi pomiędzy rodzicami, nauczycielami, uczniami i przedstawicielami państwa (samorządu terytorialnego). Gdy owa równowaga jest naruszona, dochodzi to wynaturzeń, bo ta strona (z wymienionych czterech), która uzyska przewagę, zaczyna wprowadzać zmiany wynikające z jej perspektywy, zaniedbując perspektywę pozostałych trzech grup.

Polityka edukacyjna Polski – cz. 4

Cele edukacji. Jakie edukacja ma cele? Jaki jest cel powoływania instytucji zwanej szkołą? Czy potrzebny jest system szkolny? Czy nie mogłoby być tak jak dawniej, że to rodzice troszczą się i organizują edukację swoich dzieci, np. powołując sąsiedzkie grupy edukacyjne, grupy nauczania domowego czy lokalne (wiejskie, osiedlowe) szkoły? Jaki cel powinien przyświecać edukacji (szkole) z punktu widzenia rodziców? Przygotowanie do życia, przygotowanie do przejęcia rodzinnej firmy, zakładu, sklepu, gospodarstwa rolnego, hodowlanego? Przygotowanie do życia, do samodzielności, do założenia rodziny i zadbania o nią? Jeżeli tak, a przecież to jest nasza tradycja i logiczna odpowiedź na postawione w tym akapicie pytanie, to szkoła powinna uczyć przede wszystkim:

Marzenia o nowoczesnej suwerennej Polsce

Dziś, w 40-tą rocznicę Porozumień Gdańskich i “Solidarności”, popuszczam wodze fantazji i piszę o moich wyobrażeniach, marzeniach o przyszłej, nowoczesnej i suwerennej Polsce – jaka ona będzie, czym zabłyśnie na arenie międzynarodowej, jak uzyska siłę gospodarczą i polityczną.  Wybacz, Drogi Czytelniku, nieco literacki charakter tych wynurzeń, ale wiedz, że wierzę, iż to wszystko, o czym piszę, jest realnie w naszym zasięgu – trzeba tylko chcieć, dobrze zarządzać Polską i popracować. Jaka to będzie Polska?

Co zrobić z Polską? Zrepolonizować? – cd.

Na naszą odpowiedź (p. poprzedni wpis) p. Małgorzata Todd odpisała nam: No, to już wiemy co należy zrobić. Pozostaje pytanie jak?! Słusznie. Aby rozwinąć tę myśl, zaczerpnijmy z zasobu dobrych praktyk zarządzania: kto, co, jak, kiedy, gdzie i przy pomocy jakich zasobów ma zrobić. KTO – większość parlamentarna, CO – już wiemy, KIEDY – gdy tylko się da, jak najszybciej, GDZIE – w Polsce, ZASOBY – budżet, aparat państwowy, naród, wiedza, dobre projekty, których trochę jest, pozostaje JAK –

Co zrobić z Polską? Zrepolonizować?

Pani Małgorzata Todd zadała ostatnio pytanie “A zatem co wymaga repolonizacji? Może prócz mediów, sądownictwa, gospodarki – jeszcze instytucje naukowe? A co z kulturą? Czy wystarczą nam milczące muzea i pomniki?” Na takie pytanie odpowiadamy jasno i konkretnie: repolonizacji wymaga całe państwo polskie we wszystkich jego przejawach, tzn.:

Jakiego prezydenta potrzebuje Polska?

Zbliżają się wybory prezydenckie w Polsce. Lada tydzień ruszy kampania wyborcza. Większość znanych kandydatów – powiedzmy to jasno – nie zasługuje na najwyższy urząd w państwie. Polska jest z jednej strony silna swoim bogactwem, ludźmi, zasobami, tradycją, ale z drugiej strony jest słaba słabością państwa (“kamieni kupa”), słabością polityków, którzy albo się boją, albo nie mają odpowiednich cech i umiejętności, albo uprawiają jakąś prywatę. Czekamy na prawdziwego męża stanu na miarę Piłsudskiego, Dmowskiego, Paderewskiego, Orbana. Polska potrzebuje prezydenta, który jest:

Red. W.Gadowski i otwarty list do św. Mikołaja

W Wigilię Bożego Narodzenia zdarzają się różne rzeczy – zwierzęta mówią ludzkim głosem, ludzie się godzą, nawracają, czynią dobre postanowienia. Niektórzy piszą listy do św. Mikołaja, w których proszą o jakieś dary, prezenty. Pomyślałem sobie, że ja też napiszę – list otwarty, w którym poproszę o jedną ważną rzecz. Tym bardziej, że inspiracji dostarczył mi redaktor Witold Gadowski, który powiedział w swoich ostatnich nagraniach na swoim kanale internetowym: “Trzeba organizować ruch samoobrony polskiej, który wreszcie stworzy polską politykę i polski parlament.” “Musimy zbudować polską siłę.” Otóż Drogi Mikołaju!

Wyborczy matrix – farsa nad farsami!

W październikowym numerze (2019) “Kuriera WNET” ukazała się świetna analiza fikcji wolnych i uczciwych wyborów w III RP (“Fikcja i matrix wolnych wyborów w Polsce pookrągłowej A.D. 2019”, str. 14-15, autor: Marcin Dybowski). Nie jest to, jak autor przyznaje, pełna analiza, ale pokazuje jak łatwo sfałszować w Polsce wybory – podtytuł brzmi: “Zarys problematyki manipulacji i fałszerstw wyborczych możliwych dzięki uchwałom PKW”. chwała autorowi i Kurierowi WNET za tę publikację. Obnaża ona cały ten cyrk wyborczy.

Plan naprawy Polski – Kolejny materiał programowy

Otrzymaliśmy kolejne – po opublikowanym 1 sierpnia – opracowanie programowe, które zamieszczamy i udostępniamy jako plik PDF. Choć programy się różnią i niekoniecznie z wszystkimi ich treściami się zgadzamy, uważamy, że otwarta, programowa, merytoryczna i propaństwowa dyskusja bez cenzury jest KONIECZNA ! Zapraszamy do lektury programów. A oto dzisiejszy materiał: Plan_Naprawy_Polski – Michał Sybirak 2019 Oczywiście, będziemy radzi, gdy dostaniemy jakieś merytoryczne odpowiedzi na propozycje – te opublikowane 1 sierpnia  i te – dzisiaj. Bierzmy Polskę w nasze ręce!!! Polska Jutra

Odzyskać Polskę, zanim po Ciebie przyjdą

Zamieszczamy list Wojciecha Dobrzyńskiego, list o tyle poruszający, że wciąż ma się wrażenie, iż Polska to państwo papierowe i… kamieni kupa, a nie suwerenne, silne państwo dbające o swoich obywateli – zarówno w wymiarze finansowym, kulturalnym, historycznym, medialnym, zdrowotnym, sprawiedliwości, edukacji, politycznym, gospodarczym, legislacyjnym, ochrony środowiska itd. Oto list: Szanowni Państwo, Ostatnie dni przebiegają w atmosferze poruszenia narodowego w bardzo wielu obszarach. W niedzielę 4.08 uczestniczyliśmy w proteście przeciwko cenzurze prewencyjnej i wprowadzaniu nieprzebadanej technologii 5G.

Brawo! Konstruktywne podejście do przyszłego ustroju Polski!

Otrzymaliśmy opracowanie (książkę) pt. “Architektura ustrojowa przyszłej suwerennej Polski“, które tu niniejszym udostępniamy. Proszę kliknąć link w poprzednim zdaniu. Jest to odważny tekst, zawierający wiele słusznych postulatów oraz projekt przyszłej Konstytucji RP. Niedługo udostępnimy inne opracowanie. Może powstanie grupa konstruktorów przyszłego ustroju na miarę suwerenności i wielkości Polski? Taki think-tank byłby bardzo potrzebny.

Prawdziwe wyniki wyborów 26 maja 2019

Po wyborach PKW podaje wyniki w liczbach bezwzględnych i procentach policzonych od liczby głosujących. Ale jak to się ma do całej populacji uprawnionych do głosowania obywateli polskich? Zupełnie inaczej. To, że tak mało ludzi idzie na wybory, to jest klęska tzw. demokracji III RP, to jest oznaka tumiwisizmu i degrengolady, zaniku obywatelskiego poczucia obowiązku, a w części też protestu przeciw partyjniackiemu systemowi wyborczemu. Prawdziwe wyniki wyborów przeliczone względem wszystkich uprawnionych wyglądają następująco:

Nowa jakość w polityce

Otrzymaliśmy poniższy list od Konrada Daniela (Podziemna TV). Takie inicjatywy warto wspierać! Zachęcamy do oderwania się od partyjniackiego, głównego, wypranego z zasad moralnych i prawdy nurtu uprawiania polityki, wzniesienia się ponad wojenkę medialną sępów partyjnych. Oto list: Moi Drodzy Rodacy,

Co z tego, że wybory do PE wygrał PiS ?

PiS czuje się zwycięzcą eurowyborów. Fakt, powiększył swój stan mandatów, dostał więcej głosów niż KE+Wiosna. To może być prognostyk na wybory do Sejmu i Senatu na jesieni. Zatem, jeżeli, PiS ma rządzić Polską drugą kadencję, trzeba, aby zabrał się do roboty i nie tylko uprawiał socjalistyczne rozdawnictwo pieniędzy i grantów, ale żeby zaczął mocniej uzdrawiać Polskę i umacniać jej dobre imię. To trzeba powtarzać jak mantrę politykom i działaczom PiS-u, aby woda sodowa nie uderzyła im do głów. A i tak mają różne grzeszki i zaniedbania na sumieniu, np. wycofanie się z ustawy o IPN, zawalenie reformy sądownictwa, brak repolonizacji mediów, utrzymanie VAT-u na podwyższonym poziomie, zawłaszczenie i upartyjnienie telewizji publicznej, brak reformy programowej w szkołach, podlizywanie się Izraelowi bez niczego w zamian, niezdarne reagowanie na propagandę LGTB itd. PiS jest według wielu obserwatorów

Koalicja Narodowcy-Kukiz-Jakubiak-Braun

Minęły wybory europejskiego “parlamentu”. Dużo wrzawy, dużo gadania, komentarzy, spekulacji i… rach ciach, po wyborach. No i analizy, szukanie przyczyn takich a nie innych wyników, znowu gadanie, gadanie i gadanie. A ja sobie porozmawiałem na spokojnie z różnymi inteligentnymi i bystrymi obserwatorami sceny politycznej, normalnymi, skromnymi ludźmi nieafiszującymi się ze swoimi poglądami – i co? Z wielu stron przebija jedna mantra skierowana do Narodowców: zostawcie Korwina-Mikkego, bo z nim wam nie po drodze; Korwin znowu coś chlapnie, znowu coś rozwali, a poza tym to ultraliberał, który ideowo nie pasuje. No i muszę tym głosom przyznać rację. Zgadzam się z tym, że elektoraty różnych części składowych Konfederacji wykluczają się częściowo.

Dlaczego Konfederacja nie wygrała?

Mamy Eurowybory za sobą. Niestety, widać zabetonowanie sceny politycznej. Konfederacja miala być tym “elementem nacisku” na PiS. Nie wyszło. Dlaczego? Nie ma co rozdzierać szat, ale trzeba sprawę przeanalizować i dokonać korekt. Problemem jest brak dobrego wizerunku Konfederacji (bo agresywni łysole, bo agresywne przyśpiewki, bo zlepek różnych niekoniecznie spójnych narracji, bo dziwak Korwin, bo wywiady dla “Sputnika”, bo to i tamto). Wynik 4,55% w tak zabetonowanym murze medialnym i w takim duopolu partyjniackim jest mimo wszystko godnym odnotowania osiągnięciem, które trzeba zdyskontować. O Konfederacji zaczęło się mówić, miała swoje spoty wyborcze w tv publiczne, jej istnienie dotarło do milionów wyborców, to już jest jakiś zaczyn. Ale…