Prawdziwe wyniki wyborów 26 maja 2019

Po wyborach PKW podaje wyniki w liczbach bezwzględnych i procentach policzonych od liczby głosujących. Ale jak to się ma do całej populacji uprawnionych do głosowania obywateli polskich? Zupełnie inaczej. To, że tak mało ludzi idzie na wybory, to jest klęska tzw. demokracji III RP, to jest oznaka tumiwisizmu i degrengolady, zaniku obywatelskiego poczucia obowiązku, a w części też protestu przeciw partyjniackiemu systemowi wyborczemu. Prawdziwe wyniki wyborów przeliczone względem wszystkich uprawnionych wyglądają następująco:

Nowa jakość w polityce

Otrzymaliśmy poniższy list od Konrada Daniela (Podziemna TV). Takie inicjatywy warto wspierać! Zachęcamy do oderwania się od partyjniackiego, głównego, wypranego z zasad moralnych i prawdy nurtu uprawiania polityki, wzniesienia się ponad wojenkę medialną sępów partyjnych. Oto list: Moi Drodzy Rodacy,

Co z tego, że wybory do PE wygrał PiS ?

PiS czuje się zwycięzcą eurowyborów. Fakt, powiększył swój stan mandatów, dostał więcej głosów niż KE+Wiosna. To może być prognostyk na wybory do Sejmu i Senatu na jesieni. Zatem, jeżeli, PiS ma rządzić Polską drugą kadencję, trzeba, aby zabrał się do roboty i nie tylko uprawiał socjalistyczne rozdawnictwo pieniędzy i grantów, ale żeby zaczął mocniej uzdrawiać Polskę i umacniać jej dobre imię. To trzeba powtarzać jak mantrę politykom i działaczom PiS-u, aby woda sodowa nie uderzyła im do głów. A i tak mają różne grzeszki i zaniedbania na sumieniu, np. wycofanie się z ustawy o IPN, zawalenie reformy sądownictwa, brak repolonizacji mediów, utrzymanie VAT-u na podwyższonym poziomie, zawłaszczenie i upartyjnienie telewizji publicznej, brak reformy programowej w szkołach, podlizywanie się Izraelowi bez niczego w zamian, niezdarne reagowanie na propagandę LGTB itd. PiS jest według wielu obserwatorów

Koalicja Narodowcy-Kukiz-Jakubiak-Braun

Minęły wybory europejskiego “parlamentu”. Dużo wrzawy, dużo gadania, komentarzy, spekulacji i… rach ciach, po wyborach. No i analizy, szukanie przyczyn takich a nie innych wyników, znowu gadanie, gadanie i gadanie. A ja sobie porozmawiałem na spokojnie z różnymi inteligentnymi i bystrymi obserwatorami sceny politycznej, normalnymi, skromnymi ludźmi nieafiszującymi się ze swoimi poglądami – i co? Z wielu stron przebija jedna mantra skierowana do Narodowców: zostawcie Korwina-Mikkego, bo z nim wam nie po drodze; Korwin znowu coś chlapnie, znowu coś rozwali, a poza tym to ultraliberał, który ideowo nie pasuje. No i muszę tym głosom przyznać rację. Zgadzam się z tym, że elektoraty różnych części składowych Konfederacji wykluczają się częściowo.

Dlaczego Konfederacja nie wygrała?

Mamy Eurowybory za sobą. Niestety, widać zabetonowanie sceny politycznej. Konfederacja miala być tym “elementem nacisku” na PiS. Nie wyszło. Dlaczego? Nie ma co rozdzierać szat, ale trzeba sprawę przeanalizować i dokonać korekt. Problemem jest brak dobrego wizerunku Konfederacji (bo agresywni łysole, bo agresywne przyśpiewki, bo zlepek różnych niekoniecznie spójnych narracji, bo dziwak Korwin, bo wywiady dla “Sputnika”, bo to i tamto). Wynik 4,55% w tak zabetonowanym murze medialnym i w takim duopolu partyjniackim jest mimo wszystko godnym odnotowania osiągnięciem, które trzeba zdyskontować. O Konfederacji zaczęło się mówić, miała swoje spoty wyborcze w tv publiczne, jej istnienie dotarło do milionów wyborców, to już jest jakiś zaczyn. Ale…

A pod powierzchnią dzieje się… oj, dzieje…

Publikujemy list Mateusza Jarosiewicza z Wrocławia; który porusza wiele ciekawych wątków i podaje adresy do poszerzenia informacyjnego świadomości. Dużo się dzieje… Przypominają się słowa Mickiewicza o skorupie i lawie pod nią… Oto list: Szanowni! Poniedziałek wita nas dobrą pogodą i zapewne w kubkach znajduje się już druga kawa/herbata. Jak zapewne zdają sobie Państwo sprawę, prowadzimy obecnie walkę na bardzo wielu frontach.

KORWiN, Liroy, Braun, Narodowcy – pierwsza konferencja KONFEDERACJI

W środę, 27 lutego br. odbyła się konferencja, na której koalicja “pro-polska” zaprezentowała nową nazwę i barwy. Teraz sojusz wyborczy środowiska Grzegorza Brauna, wolnościowców z partii KORWiN, narodowców skupionych wokół Ruchu Narodowego, antyaborcjonistów reprezentowanych przez Kaję Godek oraz Wolnych i Skutecznych Piotra “Liroya” Marca można nazywać KONFEDERACJĄ. W pełni brzmi ona “Konfederacja Korwin Braun Liory Narodowcy”. Już niedługo ujawnione zostaną znane nazwiska polskiej prawicy na jednej liście wyborczej do Europarlamentu.

Najwyższy czas…

Zaieszczamy fragment artykułu p. Wojciecha Podjackiego pt. “Mobilizacja opinii publicznej” Czas (…), aby ziścił się czarny sen prezesa Kaczyńskiego i żeby na prawo od PiS powstało ugrupowanie, które zjednoczy ludzi dobrej woli i szczerych patriotów. Niech do jesiennych wyborów parlamentarnych powstanie wspólna lista wyborcza, której atutem będzie oczekiwany przez społeczeństwo program oraz liderzy cieszący się zaufaniem i nieposzlakowaną opinią. Wprowadźmy do parlamentu liczną reprezentację patriotów, którzy będą stać na straży polskich interesów,

Konferencja: Etyka i moralność w życiu społecznym. Co robić?

Co zrobić, aby w Polsce głos obywateli faktycznie miał znaczenie? Jakie mechanizmy uruchomić, aby politycy służyli społeczeństwu, a wyborcy mieli nad nimi realną kontrolę? Czy Polskie życie publiczne może być etyczne, moralne? Jak wzmocnić rolę rodziny? Jak skutecznie walczyć z grabieżą dokonywaną w “majestacie prawa”? Wstęp na konferencję wolny! KIEDY: 16.02.2019. GODZINA: 10:00-18:00. GDZIE: Centralna Biblioteka Rolnicza, ul. Krakowskie Przedmieście 66, Warszawa Kilkunastu prelegentów, z różnych środowisk, przedstawi konkretne propozycje. Przedsiębiorcy, działacze społeczni, liderzy organizacji pozarządowych, publicyści… Zaproszeni prelegenci pochodzą z różnych środowisk. Wszyscy od lat są nie tylko uważnymi obserwatorami polskiego życia społecznego i politycznego, ale także konsekwentnie próbują poprawiać jego jakość. Działają lokalnie, myślą globalnie:

Partie, partyjki, odpartyjnienie…

Witam, minęły echa wyborów samorządowych, przed nami trzy kolejne wybory, a raczej pseudowybory – dlaczego pseudo? Bowiem – cytując klasyka – ktokolwiek wygra, to “my” (władza) mamy wygrać. To nie my, obywatele, suweren, dziś wybieramy radnych, posłów, senatorów, burmistrzów i wójtów, lecz kacyki partyjne lub koterie lokalne. Jak bardzo skrzywiony jest krajobraz partyjny, pokazuje różnica między “oficjalnymi” sondażami a np. tym:

Ciemnogród w Warszawie i nie tylko…

Zamieszczamy celny, według nas, analizujący głębiej przyczyny takich a nie innych wyborów ludzi, artykuł p. Marka Klecela: Marek Klecel Ciemnogród w Warszawie i nie tylko… Wyniki wyborów w dużych miastach dają wiele do myślenia. Niepokojące jest, że w stolicy wygrywa kandydat kontynuujący ten sam co poprzednio układ sił w mieście, gdy znana jest już powszechnie ogromna afera korupcyjna związana z „reprywatyzacją” kamienic, sięgająca władz miasta, za którą stał układ przestępczy urzędników, prawników, sędziów. Jeśli głosująca większość mieszkańców Warszawy wybiera w tej sytuacji kandydata, który nawet nie unikał specjalnie związku z poprzednią władzą, ani nie odcinał się od tej afery, to znaczy, że ta część mieszkańców przyzwala na dalszą korupcję i bynajmniej nie żąda jej rozliczenia i ukarania, pozwala właściwie zamieść ją, jak to się mówi, pod dywan. Wysyła przy tym nowym władzom, także całej miejskiej administracji, taki oto komunikat:

Gwałt na demokracji i praworządności jako modus operandi “właścicieli Unii Europejskiej” – Grzegorz Strzemecki

Poniżej bardzo rzeczowy i słuszny artykuł Grzegorza Strzemeckiego. Zamieszczamy go w całości: “Rzetelne liczenie głosów i określanie wyników głosowania zgodnie z ustalonymi, uczciwymi regułami to warunek konieczny istnienia prawdziwej demokracji. Jeśli nie jest spełniony, to ustrój, który chce uchodzić za demokrację staje się jedynie  oszustwem maskującym totalitaryzm, autorytaryzm lub inne formy rządów jednostek lub mniejszości nad większością.

Jakbym śnił – moja intuicja znajduje potwierdzenie?

Drogie Polki i Drodzy Polacy, od dawna mam głębokie przeświadczenie, odczucie, przekonanie, do kroćset – nieważne co – ale zdecydowanie głębokie i intensywne, że sondaże poparcia partii politycznych (te mainstreamowe) to jedna wielka bzdura. Niedawno przekonywałem znajomych, że np. gdyby wśród partii wymienionych w sondażu pojawił się Ruch Narodowy, to z miejsca miałby