Co zrobić z Polską? Zrepolonizować? – cd.

Na naszą odpowiedź (p. poprzedni wpis) p. Małgorzata Todd odpisała nam: No, to już wiemy co należy zrobić. Pozostaje pytanie jak?! Słusznie. Aby rozwinąć tę myśl, zaczerpnijmy z zasobu dobrych praktyk zarządzania: kto, co, jak, kiedy, gdzie i przy pomocy jakich zasobów ma zrobić. KTO – większość parlamentarna, CO – już wiemy, KIEDY – gdy tylko się da, jak najszybciej, GDZIE – w Polsce, ZASOBY – budżet, aparat państwowy, naród, wiedza, dobre projekty, których trochę jest, pozostaje JAK –

Co zrobić z Polską? Zrepolonizować?

Pani Małgorzata Todd zadała ostatnio pytanie “A zatem co wymaga repolonizacji? Może prócz mediów, sądownictwa, gospodarki – jeszcze instytucje naukowe? A co z kulturą? Czy wystarczą nam milczące muzea i pomniki?” Na takie pytanie odpowiadamy jasno i konkretnie: repolonizacji wymaga całe państwo polskie we wszystkich jego przejawach, tzn.:

Co robić z energetyką polską? – cz. 10 i podsumowanie

Drodzy Polacy, poza omówionymi segmentami pozostaje jeszcze jeden: ENERGETYKA JĄDROWA. I tu mam problem, bowiem nie widzę jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy Polska powinna w nią wchodzić, czy nie. Wprawdzie elektrownia jądrowa (atomowa) daje dużo energii i nie produkuje wyziewów do powietrza, jest niby ekologiczna, to jest wiele wad tego rozwiązania: uzależnienie od zagranicznych technologii i koncernów/państw, odpady radioaktywne, zagrożenie wycieku radioaktywnego, wreszcie ogromne zapotrzebowanie na wodę i uzależnienie surowcowe od innych państw. No a także horrendalnie wysoki koszt budowy takiej elektrowni. W sumie więc negatywów jest całkiem sporo. Wiele państw rezygnuje dziś z energetyki jądrowej, a zatem dlaczego Polska miałaby w nią wchodzić? Nie widzę jednoznacznego uzasadnienia. Podsumowując cały ten cykl ENERGETYKA POLSKA,

Co robić z energetyką polską? – cz. 9a – dodatek

Jaka ironia! Dzień po napisaniu poprzedniego odcinka “energetyki polskiej” znalazłem taki oto stary tekst, który zamieszczam poniżej. Niemal 3/4 wieku jest wciąż to samo – i jakaś niemoc ogarnia Polskę i Polaków. Czy ktoś rabunkowo pozbawia nas węgla? Czy ktoś świadomie zatruwa Polskę? Czy ktoś nie chce, byśmy produkowali technologicznie wysoko zaawansowane produkty w oparciu o węgiel? Jakaż ciekawa jest lektura poniższego tekstu (kliknij na tytuł): O węglu 1951 i 1987 – i dalej nic Bez komentarza. Coś tu nie gra…

Co robić z energetyką polską? – cz. 9

ENERGETYKA WĘGLOWA to nieunikniony temat polskiego miksu energetycznego. Temat drażliwy, ponieważ z jednej strony Polska ma mnóstwo własnego węgla, a z drugiej strony jest zmasowany atak i nacisk różnych zachodnich lobby przemysłowych na to, by zamykać kopalnie i elektrownie węglowe. Oczywiście, za tymi naciskami stoi nie podparta żadnymi naukowymi faktami ani analizami doktryna głównego nurtu, że węgiel jest “be”, bo smrodzi, a przede wszystkim jego spalanie wytwarza CO2, czyli dwutlenek węgla, a ten jest według tychże lobby odpowiedzialny za tzw. ocieplenie klimatu. Każdy, kto poczyta solidnie naukowe opracowania, wie, że narracja z ociepleniem klimatu w wyniku wytwarzania CO2 to bzdura (tu polecam świetne artykuły panów Musiałów z Kuriera WNET).

Czy już? 2021 – przywódcy nowego typu? nowe elity?

W grudniu 2012 roku byłem na wykładzie mądrego człowieka, który już, niestety, nie żyje. Powiedział on podczas swojego wykładu, że począwszy od 2021 roku zaczną się pojawiać przywódcy nowego typu, co ma związek z przetasowaniami na ziemi, z wyzwalaniem się narodów świata z ucisku ekonomicznego, finansowego i politycznego rozmaitych sił globalnych. Wtedy te słowa robiły wrażenie. Mówił o wielu sprawach, a jak do tej pory, to, co mówił, sprawdza się. Dziś wiemy więcej. Wiemy, że toczy się niewidzialna w pewnym sensie wojna (p. świetny artykuł prof. Bogdana Miedzińskiego w Kurierze WNET z marca 2020 pt. “Demokracja liberalna w służbie imperializmu”),

Co robić z energetyką polską? – cz. 8

Ziemia jest zaśmiecona, zarzucona odpadami – mimo, że tyle pada słów o ekologii, ochronie środowiska czy zdrowiu. Odpady można podzielić na palne  i niepalne. Te ostatnie powinny być przedmiotem recyclingu – plastiki na tzw. regranulat, szkło do przetopienia, metale do odzysku, przekucia, przetopienia itd., gruz do wykorzystania jako utwardzenie podłoża itp. Z palnych powinniśmy także odzyskiwać jako surowce wtórne makulaturę i szmaty, część drewna, część substancji chemicznych do wykorzystania ponownego w przemyśle. Cała reszta, czyli część odpadów drewnianych, papierowych, odpadki organiczne z gospodarstw domowych, z ogrodów, lasów itd., oleje organiczne – czyli tzw. biomasa – nadaje się do wykorzystania w spalarniach i generowania prądu i ciepła w ramach ENERGETYKI BIOMASY.

Co robić z energetyką polską? – cz. 7

Tak jak od czasu do czasu wybucha(ła) sprawa gazu łupkowego, tak od czasu do czasu pojawia się w mediach temat ENERGETYKI GEOTERMALNEJ. Kaczki dziennikarskie? Afery? Prawdziwe szanse wyciszane przez nam nieżyczliwych? Energetyka geotermalna opiera się o odnawialną energię pochodzącą z wnętrza Ziemi, tj. ze skumulowanego ciepła, które gromadzi się w skałach (petrotermiczne) bądź wodach (hydrotermiczne) zalegających w szczelinach skalnych. Odnawialność tej energii istnieje dzięki konwekcji i przenoszeniu ciepła. Na  kontynencie europejskim temperatura wzrasta o ok. 3°C na każde 100 m głębokości. Szacuje się, że potencjał ciepła zmagazynowanego we wnętrzu Ziemi wynosi ok. 35 TWh a na głębokości do 10 km potencjał przekracza 50.000-krotnie ilość ciepła zgromadzoną we wszystkich złożach gazu ziemnego i ropy naftowej na świecie.

Co robić z energetyką polską? – cz. 6

Piąty fragment układanki energetycznej to ENERGETYKA WODOROWA – dziś jeszcze mało popularna i nie nagłaśniana – dlaczego? Bo lobby paliwowo-naftowemu nie pasuje; kompleks naftowo-energetyczny ma opanowany łańcuch wytwarzania: wydobycie kopalin węglowodorowych, czyli ropy, gazu ziemnego i węgla – przetwarzanie ich – generacja energii elektrycznej z ich spalania – ewentualnie dystrybucja; natomiast wodór i jego wytwarzanie jest poza tym łańcuchem. Ale najpierw popatrzmy na podstawowe fakty:

Sprawdzian dla nas i dla Polski

Zgodnie z tym, co mówił ks. Prymas Stefan Kardynał Wyszyński, nie powinniśmy się martwić o cały świat, lecz o Polskę przede wszystkim, na pierwszym miejscu, zawsze i wszędzie. Obecna epidemia strachu, paniki, nieudolności władz i służby zdrowia to niezły kubeł zimnej wody na nasze głowy: oto, do czego prowadzi ignorancja, demobilizacja lokalnych wspólnot, brak odpowiedniego kształcenia i przygotowania. Dlatego trzeba sobie jasno powiedzieć: trzeba nas, Polaków, i kraj, Polskę, przygotowywać systematycznie do różnych przeciwieństw i zagrożeń. Co to konkretnie oznacza? Oto garść postulatów:

Ważna Prawda i Życzenia Świąteczne. Alleluja!

Szanowni Państwo, Drodzy Przyjaciele, Sympatycy, Znajomi, Polacy! Czas Wielkiej Nocy to czas radości, że moc życia jest silniejsza od śmierci, że to, co ponadczasowe, nie umiera, że prawdziwych wartości się nie zabije – te sztuczne, złudne, fałszywe potrzebują tuby mediów, manipulacji, propagandy i kłamstw. Prawdziwe wartości bronią się same. Czas Wielkiej Nocy to także czas przypomnienia, że jest coś “ponad” nami, jakiś niezależny, wszechobecny, ważny byt – byt boski, którego sens tkwi między innymi w tym, że daje nam wartości, ramy moralne, których nie powinniśmy przekraczać, bo wtedy dzieją się rzeczy “dantejskie” – psuje się zdrowie, demoralizują społeczeństwa, panoszy się rozpusta, konsumpcjonizm, demagogia, wyzysk i zabijanie. Oto dlaczego potrzeba nam

Co robić z energetyką polską? – cz. 5

I oto czwarty element układanki zwanej energetyką polską: ENERGETYKA WIATROWA. Energetyka wiatrowa jest już powszechnie znana, widzimy często elektro-wiatraki jadąc przez kraj. I oczywiste są atuty: energia odnawialna, wiatr nic nie kosztuje, ekologiczna.  Jednak to nie jest cała prawda o elektrowniach wiatrowych. Trzeba popatrzeć na to całościowo: Po pierwsze, można “farmy wiatrowe” stawiać

Co robić z energetyką polską? – cz. 4

Kolejnym elementem nowej polskiej energetyki powinna być ENERGETYKA SŁONECZNA, czyli FOTOWOLTAIKA. Technologia jest. Miejsce na to jest praktycznie nieograniczone: dachy i ściany wszelkich budowli, nieużytki, zbocza gór, karoserie samochodów, zadaszenia wiat, altan, przystanków, płoty, obszary pustynne i stepowe… Fotowoltaika jest ekologiczna, wytwarza energię elektryczną bez negatywnych skutków ubocznych, bez wyziewów, bez odpadów. Fotowoltaika nadaje się

Co robić z energetyką polską? – cz. 3

Drugim elementem planu rozwojowego polskiej energetyki powinna być ENERGETYKA WODNA. Nie chcę się tu wdawać w rozważania, czy powinny przeważać elektrownie szczytowo-pompowe, czy też “zwykłe” rzeczne, bo to jest kwestią lokalnych uwarunkowań i kalkulacji kosztów i efektów. Natomiast widzę ogromne korzyści z rozwoju tej gałęzi energetyki. Po pierwsze, energetyka wodna jest ekologiczna, ponieważ wykorzystuje energię płynącej wody i nie zatruwa środowiska, nie tworzy wyziewów, spalin czy szkodliwych odpadów. Po drugie, energetyka wodna wraz z

Co robić z energetyką polską? – cz. 2

Pierwszym elementem naszego planu powinna być ENERGETYKA ROZPROSZONA. Cóż to oznacza? Socjalizmy i komunizmy mają to do siebie, że centralizują i tworzą państwo opiekuńcze, w którym obywatel jest od tegoż państwa uzależniony. Wyzwalając się z owych -izmów powinniśmy realizować zasady: pomocniczości, samoorganizacji obywatelskiej, samowystarczalności i maksimum bezpieczeństwa. Praktycznie znaczy to, że zrywamy z molochami na skalę ćwierci kraju itp. Każda

Co robić z energetyką polską? – cz. 1

Szanowni Państwo, gdy jest kryzysowo (akurat mamy teraz praktyczny sprawdzian związany z koronawirusem), ważne są żywność, woda, energia i bezpieczeństwo. To ostatnie zostawmy wojsku i policji oraz własnemu rozsądkowi obywateli. Żywność i woda to też kwestia pewnych mądrych zapasów na kilka tygodni – tu sprawdzają się dobre rady naszych babć, aby mieć w domu spiżarnię z takimi umiarkowanymi zapasami produktów sypkich, puszkowanych, zamkniętych szczelnie w słoikach lub butelkach, nadających się do długoterminowego przechowywania. Pozostaje kwestia energii – tej potrzebnej do ogrzania mieszkań, do ugotowania i oświetlenia. A zatem chodzi o energię elektryczną i cieplną.