3 sposoby obrony przed BANKSTERAMI

Publikujemy krótki, ale treściwy, konstruktywny i słuszny artykuł o pieniądzu, walutach i banksterii. Wnioski nasuwają się właściwie same. Miłej lektury i głębszej świadomości, co się wokół dzieje, a za chwilę z hukiem trzaśnie. Pytanie, co znaczy “chwila”… Istnieją 3 sposoby obrony przed BANKSTERAMI. Jeden z nich oznacza… wojnę totalną!

Co się naprawdę dzieje na świecie?

Coś się dzieje pod powierzchnią głównego nurtu informacji i mediów. Coś się zbliża. Jakaś burza. Kryzys? Załamanie finansowe? Upadek dolara? Wojna? Wielkie odtajnienie niewyobrażalnych rzeczy? Pojawiają się regularnie symptomy nadchodzącej dużej zmiany. Podobno zmiany na lepsze. Czy hasło “dobra zmiana” jest nieprzypadkowe? Coś nadchodzi w skali globalnej. Ci, którzy tkwią w matriksie, tego nie dostrzegają. Wyrwij się z matriksa, rozszerz swoje patrzenie, zastanów się i działaj. Polecam następujący

Ekonomia społeczna

Ekonomia, za Arystotelesem, to złożenie greckich słów: oikos (gosp. domowe) i nomos (prawo). Jak sugeruje ten zestaw słów, ekonomia zajmowała się pierwotnie prawidłami życia i gospodarowania gospodarstw domowych. Jakże to bliskie naszej, chrześcijańskiej tradycji – podstawą społeczeństwa jest rodzina, gospodarstwo domowe. Potem znaczenie to zostało rozszerzone

Dywidenda narodowa

Dywidenda to z łaciny (dividendum) – rzecz do podziału. Co jest do podziału na skalę narodową? Pojęcie dywidendy kojarzymy najczęściej ze spółkami i ich zyskami, bo dywidendę wypłaca się z zysku. Wysokość dywidendy wylicza się na podstawie rocznego wyniku finansowego spółki dzieląc ten wynik, tj. zysk, przez ilość akcji bądź udziałów. O wysokości dywidendy (dokładnie: o tym, jaka część zysku będzie przeznaczona na dywidendę) i terminie jej wypłaty decyduje walne zgromadzenie akcjonariuszy/udziałowców. Zanim dojdziemy do dywidendy narodowej

Czym powinien być bank?

Z czym kojarzy się dzisiaj przeciętnemu zjadaczowi chleba czy dziecku bank? Z wielką, potężną instytucją, której trzeba się bać, bo nie daj Boże zadrzeć z bankiem, to się pójdzie z torbami. Banki to dziś wielkie, bogate budynki, to wielkie pieniądze, to instytucje, które dają nam kredyty i od nich zależy nasz los. Banki to potęga. Trzeba się ich bać. A teraz nieco poważniej