Co po wspaniałym Marszu Niepodległości?

Byliśmy na Marszu Niepodległości. Było wspaniale, spokojnie, ponad ćwierć miliona ludzi pokojowo nastawionych. Życzliwość, żadnych burd, morze biało-czerwonych flag, wielkie święto. To była dobitna manifestacja polskich patriotów, sukces organizatorów, wielkie dokonanie stowarzyszenia “Marsz Niepodległości”. Nie żałujemy, że byliśmy tam.

Ale… pozostaje niedosyt. Nie było porywających merytorycznych przemówień, nie było wspólnego śpiewania pieśni, żadnych ulotek, żadnej zapowiedzi, co dalej (tzw. follow-up), jak chcemy nasze zaangażowanie, patriotyzm, liczebność przekuć w trwałe dokonania, w patriotyczne, konstruktywne dzieło na rzecz budowy suwerennego państwa polskiego.

Marsz nie może pozostać jednorazowym, raz do roku organizowanym pospolitym ruszeniem, które nie pozostawia żadnych konstruktywnych, trwałych efektów. Inaczej to nieco marnowanie prochu, energii i czasu.

Nie jestem fanem Grzegorza Brauna, ale w tym temacie się z nim zgadzam:

Przekujmy takie wydarzenia, mobilizację, pozytywną energię w coś trwałego, propolskiego na drodze do prawdziwej suwerenności Polski. Stać nas na to! A może wymyślmy nowe formy działań, jak proponuje Grzegorz Braun. Dotrzyjmy do milionów Polaków z pozytywnym, patriotycznym, konkretnym przesłaniem.

Pozdrawiamy wszystkich Patriotów polskich!

Dodaj komentarz