Co robić z energetyką polską? – cz. 4

Kolejnym elementem nowej polskiej energetyki powinna być ENERGETYKA SŁONECZNA, czyli FOTOWOLTAIKA.

Technologia jest.

Miejsce na to jest praktycznie nieograniczone: dachy i ściany wszelkich budowli, nieużytki, zbocza gór, karoserie samochodów, zadaszenia wiat, altan, przystanków, płoty, obszary pustynne i stepowe…

Fotowoltaika jest ekologiczna, wytwarza energię elektryczną bez negatywnych skutków ubocznych, bez wyziewów, bez odpadów.

Fotowoltaika nadaje się doskonale do rozproszenia energetyki i do usamodzielnienia się rozmaitych podmiotów (przedsiębiorstw, wsi, gospodarstw domowych, gmin itd.)

Fotowoltaika jest bezpieczniejsza niż większość innych technologii wytwarzania energii elektrycznej – nic tu nie wybuchnie, nic nie zaleje, nie ma substancji radioaktywnych czy toksycznych, nie grozi zatrucie czy zaczadzenie.

Przy fotowoltaice istnieje tylko jedno wyzwanie: potrzeba zmagazynowania energii w sytuacji nadprodukcji (wytwarzania większej ilości energii niż na bieżąco jest zużywana) – inaczej sieci elektroenergetyczne będą niestabilne. Technologie magazynowania energii elektrycznej są już znane, lecz na razie mało efektywne – drogie i mało stabilne. Lecz w dobie elektryfikacji wszystkiego, także wszelkich pojazdów, jest kwestią niedługiego czasu, kiedy to pojawią się nowe technologie (baterie) magazynowania energii.

Przy obecnej technologii inwestycje w fotowoltaice zwracają się w kilka do kilkunastu lat, podczas gdy żywotność paneli fotowoltaicznych jest obliczona na 25 lat.

Kolejnym argumentem za fotowoltaika jest możliwość pozyskania dla niej wielu prywatnych gospodarstw domowych, wielu gospodarstw rolniczych i wielu przedsiębiorców, co spowoduje, że poszerzają się istotnie możliwości finansowania nowych mocy energetycznych.

Zatem – nic, jak inwestować w fotowoltaikę, dawać dopłaty państwowe i ulgi podatkowe dla zachęty oraz opracowywać lepsze technologie magazynowania energii!

1 thought on “Co robić z energetyką polską? – cz. 4”

  1. Argumenty trafne. Ja czekam na znaczne obniżenie cen bo na razie mnie na obecne nie stać. Jeśli panstwo zadotuje, ruszą inicjatywy produkcyjne, ceny spadną, pojawi się konkurencja w cenach i jakości i ruszy eskalacja w górę jakości i – w dół – cen. Sądzę, że to nieuchronne, podobnie jak np. miało to miejsce z komórkami. Warunkiem krytycznym powodzenie jest bardzo zdecydowany wzrost dotacji. Sądzę, że na tym Państwu nie opłaca sie oszczędzać.Pozdrawiam, Szczęsny Zygmunt Górski.

Dodaj komentarz