Co robić z energetyką polską? – cz. 6

Piąty fragment układanki energetycznej to ENERGETYKA WODOROWA – dziś jeszcze mało popularna i nie nagłaśniana – dlaczego? Bo lobby paliwowo-naftowemu nie pasuje; kompleks naftowo-energetyczny ma opanowany łańcuch wytwarzania: wydobycie kopalin węglowodorowych, czyli ropy, gazu ziemnego i węgla – przetwarzanie ich – generacja energii elektrycznej z ich spalania – ewentualnie dystrybucja; natomiast wodór i jego wytwarzanie jest poza tym łańcuchem.

Ale najpierw popatrzmy na podstawowe fakty:

  1. Wodoru mamy na ziemi przeogromne mnóstwo, praktycznie nieskończone zasoby
  2. Wodór jest gazem wysokoenergetycznym
  3. Ze spalania wodoru powstaje jako “odpad” woda
  4. Spalanie wodoru jest, zatem, całkowicie ekologiczne i bezpieczne dla środowiska
  5. Wodór można magazynować w czystej postaci albo w postaci amoniaku
  6. Wodór jest magazynowany w kilku podziemnych kawernach solnych w USA i w kilku w  Wielkiej Brytanii
  7. Wodór lokalnie można magazynować w specjalnych zbiornikach obok stacji ładowania
  8. Są już opracowane materiały, z których zbiorniki wytrzymują kilkaset, nawet do 600 atmosfer
  9. Jest opracowana technologia napełniania butli, zbiorników wodorem
  10. Tankowanie wodorem samochodu trwa ok. 3 minut i zasięgi są duże
  11. Są już turbiny na gaz, które mogą pracować na wodór
  12. Są już pracujące samochodowe silniki wodorowe

Oczywiście, to nie cała prawda. Brakuje sieci zbiorników i stacji napełniania.  Trzeba opracować i opanować tańszą niż dotychczasowa technologię produkcji wodoru. Trzeba wyprodukować zbiorniki, pojemniki na wodór, które będą wytrzymałe długoterminowo (niektóre materiały pod wpływem wodoru stają się kruche) oraz nie za drogie. Trzeba opracować i zbudować system magazynowania wodoru.

Zatem, wyzwań jest sporo, jednak gra warta jest świeczki – ze względu na tak masowe występowanie wodoru i jego własności energetyczne oraz czystość ekologiczną.

Zresztą, ktoś o tym pomyślał, bo jeżeli popatrzycie Państwo na polską ustawę o elektro-mobilności i na rozporządzenie ministra energii, samochody napędzane ogniwami wodorowymi mają być dużo bardziej dotowane niż te napędzane bateriami elektrycznymi.

Ciekawostki: oto Japonia “dąży do osiągnięcia 1 GW mocy opartej na wodorze do 2030 r. (co odpowiada rocznemu zużyciu wodoru w ilości 0,3 Mt) oraz do 15-30 GW w dłuższej perspektywie (co odpowiada rocznemu zużyciu wodoru w ilości 15-30 Mt). Korea Południowa, to kolejny wyjątek. W koreańskich planach ukierunkowanych na wykorzystanie wodoru w sektorze energetycznym określono docelową moc zainstalowanych ogniw paliwowych na 1,5 GW do 2022 r. i 15 GW do 2040 r.” (https://www.cire.pl/item,192034,2,0,0,0,0,0,wodor-do-wytwarzania-i-magazynowania-energii-elektrycznej.html)

Czeka nas, więc, wodorowa przyszłość energetyczna? Sądząc po nakładach państw i koncernów na badania nad nowymi ogniwami, bateriami, systemami zasilania – już niedługo pojawią się zupełnie nowe technologie, także wodorowe.

Dodaj komentarz