Koalicja Narodowcy-Kukiz-Jakubiak-Braun

Minęły wybory europejskiego “parlamentu”. Dużo wrzawy, dużo gadania, komentarzy, spekulacji i… rach ciach, po wyborach. No i analizy, szukanie przyczyn takich a nie innych wyników, znowu gadanie, gadanie i gadanie.

A ja sobie porozmawiałem na spokojnie z różnymi inteligentnymi i bystrymi obserwatorami sceny politycznej, normalnymi, skromnymi ludźmi nieafiszującymi się ze swoimi poglądami – i co? Z wielu stron przebija jedna mantra skierowana do Narodowców: zostawcie Korwina-Mikkego, bo z nim wam nie po drodze; Korwin znowu coś chlapnie, znowu coś rozwali, a poza tym to ultraliberał, który ideowo nie pasuje. No i muszę tym głosom przyznać rację. Zgadzam się z tym, że elektoraty różnych części składowych Konfederacji wykluczają się częściowo.

Teraz jest czas na analizy i przegrupowania, za miesiąc będzie już późno, bo wakacje, a potem już kampania wyborcza. Trzeba działać. I po analizie tego wszystkiego, co słyszałem i widziałem, doszedłem do wniosku, że powinna powstać inna koalicja, a mianowicie sojusz Narodowcy-Kukiz-Jakubiak-Braun; sojusz patriotyczno-katolicko-propolski, opierający swój program na polskiej racji stanu, zasadach solidarności i pomocniczości, podmiotowości i suwerenności Polski oraz państwie jako emanacji wspólnoty narodowej.

Taki sojusz, odcinający się od tych najradykalniejszych haseł antyunijnych, podnoszący kwestie naszego bezpieczeństwa finansowego i gospodarczego (447, repolonizacja banków, energetyki i mediów, bank komunalne i spółdzielcze, księgowość kasowa zamiast papierowej, ustawa reprywatyzacyjna), rekonstrukcji systemu z partyjniackiego na obywatelski (referenda, weto obywatelskie, kontrakt wyborczy, żadnych list partyjnych, wybory sędziów przez Suwerena itd.), godnościowej polityki historycznej i obrony dobrego imienia Polski (reparacje wojenne, ustawa o IPN ścigająca oszczerstwa antypolskie), budowania Trój-Morza, a także pozostawienia więcej złotówek w portfelach obywateli (ulgi podatkowe na dzieci, wyższa kwota wolna od podatku, preferencje dla lokalnych drobnych przedsiębiorców itd.) – taki sojusz miałby rację bytu i jeżeli zmieniłby retorykę z demonstracyjno-agresywnej na pozytywną, przyciągającą – miałby szanse zdobyć ponad 10% głosów.

Ale do tego trzeba poważnej debaty programowej, ideowej i politycznej, panowie Winniccy, Bosakowie, Kukizowie, Jakubiakowie, Braunowie. Trzeba pewnej dyscypliny myślowej i programowej, pewnego profesjonalnego podejścia do formułowania programu politycznego i metod działania.

Jeżeli nie chcecie skończyć tak, jak niegdysiejsi “styropianowcy”, którzy potrafili protestować, ale nie potrafili rządzić i robili głupotę za głupotą lub pozwalali rozkradać, to zróbcie porządek we własnych szeregach i w programie dla Polaków, aby był klarowny, przekonujący, pozytywny i spójny.

Nie dawajcie pretekstów POPiS-owi do ataków na was, że jesteście czyimiś agentami, że jesteście krzykaczami i ekstremistami. Amen.

Dodaj komentarz