Polityka monetarna Polski – cz. 10 – Wielki Reset, podsumowanie

To, co opisuję w niniejszym cyklu o polityce monetarnej, może się niektórym wydawać marzeniem z kosmosu, albo oderwaniem od rzeczywistości. Tym mocniej podkreślam, że chodzi o politykę przyszłej, wolnej Polski, o której wolno nam marzyć, i która się kiedyś ziści. Jak ktoś to od razu, bez dyskusji neguje, to albo kapitulant-niedowiarek, albo wrogi troll. Jasne jest, że wprowadzenie takich rozwiązań, które tu przedstawiam, możliwe będzie po jakimś przełomie, wstrząsie, przetasowaniu na skalę całego świata.

No, właśnie. Musi dojść do jakiegoś “bum!”, do czegoś, co niektórzy nazywają resetem, zniesieniem długów, wyzwoleniem się z rąk banksterii – proszę nie mylić z resetem planowanym przez globalistów, przez siły ciemnej strony mocy: z wycofaniem gotówki, wprowadzeniem światowego pieniądza elektronicznego, inwigilacją, czipowaniem, ograniczaniem dostępu do pieniędzy i usług tzw. nieposłusznym (jak robią to już Chińczycy) itp.

A, zatem, gdy nadejdzie to  przetasowanie, które jest zaprogramowane i ku któremu prowadzi wiele przesłanek (będzie ono w formie kryzysu finansowego, gospodarczego, demonstracji, bankructwa, wojny, kataklizmu – jakkolwiek), trzeba będzie wykorzystać okazję i wprowadzić nasz niezależny, solidny, niebanksterski system monetarny, w którym:

  • pieniądz nie jest towarem, lecz środkiem płatniczym,
  • pieniądz jest suwerenny, nasz, polski, jest własnością narodu,
  • nie istnieje lichwa,
  • emisji pieniędzy dokonuje wyłącznie Narodowy Bank Polski,
  • emisja jest dokonywana na zasadzie wyrównania masy pieniądza z sumą wytworzonych dóbr,
  • dystrybucja nowo wyemitowanego pieniądza odbywa się poprzez trzy “kanały”: konsumpcyjny (popytowy), produkcyjny (podażowy) i rządowy (budżetowy) – według określonych przez Parlament proporcji, w ramach nakreślonych przez konstytucję,
  • banki są instytucjami do przechowywania pieniędzy, rozliczeń i przelewów oraz udzielania kredytów,
  • banki są niejako społeczne, bo obywatele są ich udziałowcami/akcjonariuszami,
  • kredyty mogą być udzielane tylko z zebranych przez bank depozytów, czyli w postaci realnego pieniądza,
  • kredyty nie są oprocentowane,
  • banki konkurują poziomem opłat za usługi,
  • znika pieniądz dłużny, czyli fikcyjny pieniądz “komputerowy” z niczego (ex nihilo).
  • znikają instytucje i narzędzia spekulacyjne, a także “produkty finansowe”,
  • obowiązuje przede wszystkim prosty, tani w poborze i sprawiedliwy podatek obrotowy,
  • istnieje konstytucyjny zakaz zadłużania państwa, gmin, miast, a także sankcje karne za taki nielegalny proceder,
  • można swobodnie tworzyć waluty lokalne, które będą spełniać wszystkie wymogi naszego nowego systemu,
  • będzie istnieć gotówka jako środek obrony przed inwigilacją i zakusami państwa.

To wszystko razem wzięte, to duża zmiana, która będzie wymagała zmiany złych nawyków. Oczywiście, wymagać ona będzie zmiany Konstytucji i paru ustaw. Pytanie do rozważenia: czy pozostawić starego złotego, czy wprowadzić całkiem nową walutę, nowego złotego? I jeszcze jedno: czy dokonać resetu (skasowania) wszystkich długów, a może tylko niektórych i jak to przeprowadzić?

Jeżeli mamy wykorzystać nadchodzący czas globalnych przemian, powinniśmy przygotować projekty Konstytucji i odpowiednich ustaw. To globalne przetasowanie, o którym pisałem powyżej, może nastąpić szybciej, niż nam się wydaje.

 

Dodaj komentarz