Polityka monetarna Polski – cz. 2 – Istota pieniądza

Czym jest pieniądz? Jaką ma pełnić funkcję w społeczeństwie i gospodarce? Po co nam w ogóle pieniądz?

Kiedyś ludzie handlowali wymiennie – towar za towar. Sól za mąkę, mięso za ubranie itd. Było to uciążliwe, bo trzeba było znaleźć kogoś, kto miał, to co potrzebujemy, a sam potrzebował tego, co my oferujemy. Zabierało to dużo czasu, rodziło problemy z oszacowaniem wartości.

Zatem wprowadzono “uniwersalny czynnik wymienny”, czyli pieniądz, miernik wartości, za który można było kupić wszelkie towary. Pieniądz był bity przez władców, królów, był bity z kruszców, by nie tracił na wartości. I przez wiele wieków to funkcjonowało, aż do momentu, kiedy pojawili się lichwiarze, spekulanci, lombardy, ubezpieczyciele, którzy zauważyli, że na obrocie pieniądzem można zarabiać i potraktować pieniądz nie jak uniwersalny środek płatniczy lecz jak towar. I zapragnęli na tym towarze zarabiać. Zaczęli oszukiwać, że mają tyle wartości (depozytów), że mogą udzielać dużo więcej kredytów. A na prawdę nie mieli tych depozytów, lecz zaledwie ułamek wartości udzielanych kredytów. Jednak wypisywali kwity, które były protoplastami banknotów.

Tak pieniądz oderwał się od rzeczywistości, od realnej gospodarki, a także zatracił swoją funkcję uniwersalnego, bezstronnego środka płatniczego. Stał się towarem i fetyszem. Zaczęto tworzyć pusty pieniądz z pieniądza. Zaczęto konstruować “produkty finansowe”, “produkty pochodne”, będące wykwitem cynizmu, chciwości i po prostu oszustwem. Oderwano pieniądz od złota (Nixon, 1971 r.), i zaczęło się drukowanie, coraz szybsze drukowanie pieniądza bez pokrycia. Potem doszedł “pieniądz cyfrowy” będący zapisem w komputerze.

Dziś ekonomiści szacują, że ponad 90% – niektóre szacunki mówią, że nawet 98% – łącznej wartości pieniędzy krążących po świecie nie ma pokrycia w realnej gospodarce, lecz są to pieniądze puste, spekulacyjne. To jest postawienie sprawy na głowie. Pieniądz, zamiast być miernikiem wartości i neutralnym środkiem płatniczym, stał się – w wyniku perfidnej, cichej, konsekwentnej i nielegalnej działalności banksterów – głównym towarem tego świata, pozwalającym wysysać dobra od biednych i bogacić się najbogatszym.

Trzeba zlikwidować pieniądz pusty, spekulacyjny, lichwiarski. Pieniądz ma mieć pokrycie w realnej gospodarce, czyli ma go być tyle, ile suma dóbr wytworzonych (mierzonych jako PKB czy PNB czy odpowiednio inaczej).

Pieniądz nie może być towarem, a ma być jedynie środkiem płatniczym i narzędziem szacowania wartości. To jest istota pieniądza – nieistotne, czy w postaci złotych monet, czy banknotów, czy zapisów cyfrowych.

Takie – zdrowe i prawidłowe – postawienie sprawy ma ogromne konsekwencje dla całego systemu monetarnego, co zobaczymy w kolejnych częściach Polityki monetarnej Polski. Zapraszam!

Dodaj komentarz