Polityka zagraniczna Polski – cz. 6

Według jakich zasad uprawiana jest polityka zagraniczna?

Poniżej zebrałem zasady, które spotkać można w polityce zagranicznej. To są zasady skutecznej i bezpiecznej polityki zagranicznej.

Nie wszystkie naraz muszą obowiązywać, a także nie wszystkie mają tę samą wagę. Nie są też jednakowo moralne czy szlachetne – jedne są jak najbardziej etycznie uzasadnione, inne są neutralne, a nieliczne – wręcz wątpliwe.

Oto te zasady:

  1. Zasada obrony w pierwszej kolejności własnego interesu narodowego i państwa, czyli “bliższa koszula ciału”. Najpierw Polska, potem inne interesy. Stosunki, rozmowy, kontakty i spotkania są polsko-francuskie, polsko-włoskie, polsko-holenderskie. Ta zasada oznacza artykułowanie przede wszystkim polskich interesów, polskich propozycji, polskich dokonań i polskich argumentów. Niestety, są w naszej polskiej Ojczyźnie tacy politycy, którzy tę zasadę łamią, za co powinni być odwołani, zdymisjonowani, może ukarani.
  2. Zasada spójności, czyli zharmonizowania w treści, w czasie i w kierunku (adresaci) działań w różnych kanałach polityki zagranicznej (o tychże kanałach – patrz cz. 5), ale także zharmonizowania działań poszczególnych organów państwa, instytucji, polityków, partii itd. Na zewnątrz trzeba mówić jednym głosem, a nie wynosić “domowe spory” na zewnątrz. Inaczej obcy będą wynajmować jurgieltników (jurgielt – patrz cz. 1) i skłócać nas, Polaków w naszym własnym kraju.
  3. Zasada symetrii (wzajemności) – to zasada mówiąca, że obie strony relacji międzypaństwowych mają stosować te same zasady i tę samą miarę, np. jeżeli my uznajemy mniejszość narodową kraju X i umożliwiamy jej naukę jej języka, rozwój własnej kultury itp., to X ma uznać polską mniejszość narodową u siebie z analogicznymi możliwościami. Jeżeli państwo X tego nie czyni, my też wycofujemy się z uznana praw mniejszości X.
  4. Zasada aktywności i posunięć wyprzedzających – w polityce zagranicznej nie można spać. Nie ma “końca historii” Fukuyamy. Trzeba obserwować, przewidywać, tworzyć alternatywne scenariusze rozwoju sytuacji międzynarodowej i przygotowywać się na nie, trzeba propagować swoje racje, argumenty, wizje, historiografię, organizować działania wyprzedzające ruchy innych “graczy” międzynarodowych, neutralizujące niekorzystne dla nas ich działania. Trzeba być aktywnym, organizować, zapraszać, dostarczać informacji, przedstawiać fakty potwierdzające nasze stanowisko. “Nieobecni nie mają racji”.
  5. Zasada sprawdzania informacji – każdą informację trzeba potwierdzić z innego źródła, a najlepiej z kilku. Wiele tzw. informacji to albo plotki, albo błędy i pomyłki, albo – najczęściej – fałszywki (fake newsy) rozpuszczane przez innych graczy dla zmylenia nas. Tu widać, jak ważne są służby informacyjne, służby specjalne, system zbierania i analizowania informacji.
  6. Zasada suwerenności – w każdym momencie, w każdej sytuacji, przy każdym temacie i sporze z innymi graczami zachowujemy się suwerennie, niezależnie od innych graczy, ponieważ nasza polityka zagraniczna jest podporządkowana polskiemu suwerenowi, którym jest naród. I tylko polski naród jako suweren może wpływać na naszą politykę poprzez wybory, referenda i ogólnonarodową dyskusję.
  7. Zasada równowagi sił – w rozmaitych sytuacjach międzynarodowych tworzą się pewne bloki, sojusze, które mierzą swoje siły (dyplomatyczne, polityczne, gospodarcze, militarne, jakiekolwiek) i wtedy może być w naszym interesie takie działanie, które ustabilizuje bądź przywróci równowagę sił, co zapewni nam np. spokój, bezpieczeństwo czy realizację naszych interesów gospodarczych. Zasada ta oznacza także, że powinniśmy zrównoważyć pewne siły innego gracza, aby nie zagrażał nam lub nie wywierał zbyt dużego nacisku/wpływu na nas, np. jeżeli sąsiad ma armię na pewnym poziomie, my powinniśmy mieć naszą, polską armię na co najmniej tym samym poziomie (niekoniecznie mierząc to liczbą żołnierzy, raczej siłą rażenia).
  8. Zasada patrzenia innym na ręce – sojusze sojuszami, piękne słówka słówkami, umowy umowami, ale historia pokazuje, że trzeba innych sprawdzać i kontrolować. Tym bardziej tych graczy, którzy są nam nieprzyjaźni bądź chcą nas zdominować. A zatem, wywiad, informacje, analiza zgodności czynów z deklaracjami i umowami, analiza propagowanych treści przez ośrodki opiniotwórcze u innych graczy itd. itp.
  9. Zasada dyskrecji – już nieco o tym pisałem: nie krzyczeć, nie awanturować się, lecz po cichu robić swoje. A także – trzymać język za zębami, nie zdradzać naszych planów, źródeł informacji itd.
  10. Zasada nie okazywania słabości – słabego nikt nie szanuje i nie bierze poważnie. Nie okazywać słabości oznacza – nie poddawać się naciskom, nie przepraszać za byle co, nie być czołobitnym wobec innych graczy, nie przyjmować propozycji i argumentacji innych bezwarunkowo, bezkrytycznie i bez osiągnięcia naszych własnych interesów, nie tchórzyć przed poważnymi debatami itd. Przykładem okazania słabości był wycofanie się władz polskich z nowelizacji ustawy o IPN pod naciskiem innych państw.
  11. Zasada polegania na sobie – “umiesz liczyć? to licz na siebie”. Inni nie raz dawali nam wyraźnie do zrozumienia, że za Polskę nie będą umierać. Byliśmy niejednokrotnie zdradzani, wykorzystywani, rozgrywani jak małe dzieci. Przede wszystkim – niezależnie od sojuszy, umów i innych form współpracy i wzajemnego wsparcia międzynarodowego – musimy liczyć na siebie: mieć dobrą armię, dobrą dyplomację, dobry wywiad, dobrych analityków i strategów, silną gospodarkę.
  12. Zasada siły jako warunku prowadzenia własnej polityki międzynarodowej – siła (militarna, gospodarcza, demograficzna, technologiczna, energetyczna, żywnościowa, duchowa – morale) jest podstawą. Nikt nie będzie nas traktował poważnie, jeżeli nie mamy wiele do zaoferowania. Wyobraźmy sobie, że Polska wynalazła jakąś nową technologię, która ma ogromne zastosowanie w obronności (technice militarnej), energetyce, przemyśle, i tę technologię wdraża, uzyskując przewagę w sile uzbrojenia, produkcji energii i w kilu branżach przemysłu. Natychmiast rośnie nasza pozycja międzynarodowa. Albo nagle wszyscy Polacy jednoczą się, ponad podziałami partyjno-politycznymi, przeciw wspólnemu zagrożeniu i jakiemuś graczowi międzynarodowemu, demonstrując silnego ducha, zdecydowanie, jedność poglądów i postaw – bardzo niekorzystnych dla tegoż gracza. Ta siła duchowa, wysokie morale powoduje, że ów gracz zrewiduje swoje zamiary wobec Polski bądź odstąpi od działań wobec nas wrogich.
  13. Zasada balonów próbnych – czasem dobrze jest sprawdzić reakcje innych partnerów międzynarodowych na nasze pomysły, plany, propozycje, zanim je oficjalnie ogłosimy. W tym celu wypuszcza się tzw. balony próbne, czyli wypowiedzi (mówione lub pisemne), które mają wybadać reakcję. Są to wypowiedzi osób, które nie reprezentują rządu ani nie są oficjalnymi przedstawicielami MSZ, lecz np. dziennikarze, biznesmeni, pracownicy think tanków itp.
  14. Zasada “coś za coś” – polityka zagraniczna to gra, skomplikowana i wielowektorowa, której towarzyszą negocjacje, handel korzyściami i kosztami itd. Jeżeli w ramach tego “targowania się” oddajemy coś, na coś się zgadzamy lub z czegoś rezygnujemy, to w zamian za to mamy coś zyskać czy dostać. Coś za coś. Inaczej będziemy frajerami, których nikt nie będzie szanował.
  15. Zasada “nie ma sentymentów ani wdzięczności” – w polityce, także międzynarodowej nie można liczyć na sentymenty czy wdzięczność. To gra interesów, zimnych kalkulacji, często – bezpardonowego parcia do osiągnięcia celu. Dlatego nie można innemu graczowi coś podarować i liczyć na wdzięczność czy rewanż. Nie można liczyć na przyjaźń innych państw i ich pomoc (patrz wrzesień 1939, kiedy byliśmy pozostawieni sami sobie), bo będą się one kierowały swoim interesem i chłodną kalkulacją korzyści dla siebie.
  16. Zasada budowania koalicji oraz sojuszy wokół wspólnych interesów – trzeba wykorzystywać okazje, by budować koalicje i sojusze, wokół wszelkich spraw – obrony przed łupieniem certyfikatami CO2, rozwoju na osi północ-południe, ochrony środowiska, regulacji rzeki granicznej, obrony przed rosyjskim imperializmem, rozwoju gospodarczego, turystyki, energetyki itd. itp. Partnerowi międzynarodowemu, który jest z nami w takich koalicjach i sojuszach będzie dużo trudniej wystąpić przeciw nam.
  17. Zasada unikania walki na dwa fronty – po pierwsze, to wyniszczające i bardzo kosztowne, po drugie, dwaj przeciwnicy mogą się zjednoczyć przeciw nam, co mieliśmy już przećwiczone w historii Polski.
  18. Zasada skłócania naszych wrogów – jeżeli tylko się da, trzeba naszych wrogów skłócać, pokazywać rozbieżność ich interesów. Taką politykę uprawia np. Rosja wobec Polski i Ukrainy.
  19. Zasada “nic o nas bez nas” – to jest bardzo ambitna zasada, która wymaga podmiotowości naszego państwa, odwagi i pewnej pozycji na arenie międzynarodowej. Wielokrotnie ustalano coś dotyczącego Polski ponad naszymi, Polaków, głowami. Przykładem dobrego realizowania zasady “nic o nas bez nas” były działania polskiej delegacji na Konferencji Wersalskiej w 1919 roku, gdzie Głównie Dmowski i Paderewski dali wspaniały pokaz zdolności negocjacyjnych, krasomówczych i wiedzy.
  20. Zasada wielowektorowości – nie można uprawiać jednostronnej polityki zagranicznej, polegającej na całkowitym zawierzeniu w jakiś konkretny sojusz czy wymianę gospodarczą. Wystarczy jeden zwrot w polityce naszego sojusznika, a nasza cała polityka zagraniczna wali się w gruzy. Zawsze trzeba mieć dwie, trzy opcje, współpracować z różnymi partnerami, budować alternatywy. Przykładem w obecnej sytuacji Polski jest budowanie kilku opcji: sojusz z USA, współpraca w ramach UE, Grupa Wyszehradzka oraz Trójmorze. Oczywiście, możliwe są też teoretycznie inne opcje, np. 1) skorygowanie asymetrii w stosunkach polsko-niemieckich (reparacje, uznanie polskiej mniejszości narodowej, traktat pokojowy uznający na zawsze obecne granice, repolonizacja mediów, takie same warunki dla działania firm polskich w Niemczech jak niemieckich w Polsce itd.)  i dobra współpraca gospodarcza z naszym zachodnim sąsiadem (mając w Polsce kooperantów, swoje fabryki, firmy i biznesy, Niemcy nie mieliby interesu w tym, aby nam szkodzić i nas atakować politycznie), 2) współpraca państw bałtyckich.
  21. Zasada lojalności i wiarygodności – jeżeli mamy być brani poważnie, musimy być wiarygodni i lojalni wobec naszych partnerów. W tym kontekście ogromną szkodę przyniosła Polsce “zdrada” rządu E.Kopacz wobec Grupy Wyszehradzkiej w 2015 r., kiedy to wszystkie 4 państwa Grupy umówiły się na wspólne, twarde stanowisko w sprawie uchodźców, po czym rząd E.Kopacz złamał tę umowę. Oczywiście, trzeba też wymagać lojalności wobec naszych partnerów zagranicznych oraz wyciągać wnioski i konsekwencje jej naruszania. Tu przykładem jest nielojalność Niemiec wobec innych państw UE w ramach polityki energetycznej – budując Nord Stream, Niemcy złamali solidarność UE i zachowali się nielojalnie.
  22. Zasada maksymalizacji kosztów działań innych graczy przeciw Polsce – jeżeli jakiś gracz międzynarodowy zamierza lub podejmuje działania skierowane przeciw interesom Polski, trzeba mu to utrudnić, powodując, że wysiłek i koszt takich działań będą dużo wyższe niż zakładał. Temu mogą służyć zmiany regulacji prawnych w naszym kraju, wypowiedzenie jakiejś umowy, opodatkowanie, działania dyplomatyczne, działania odwrotne symetrycznie wobec tego gracza (on nam embargo na nasze towary, to my też embargo na jego towary; Francja i Niemcy utrudniają działalność polskich samochodowych firm transportowych w Europie Zachodniej, to my wprowadzamy potrójne opłaty dla ich ciężarówek na polskich drogach lub inne utrudnienia dla nich).
  23. Zasada ciągłości polityki zagranicznej – polityka zagraniczna ma miejsce cały czas, tu nie ma jakiegoś końca i rozpoczynania od nowa. Niezależnie od tego, która opcja polityczna zaczyna rządzić, dziedziczy ona cały bagaż polityki zagranicznej i obowiązują ją te same zasady, umowy, traktaty. Jeżeli dany rząd “wypina się” na ustalenia międzynarodowe poprzedniego rządu, jest po prostu śmieszny, podobnie jak wynoszenie wewnętrznych sporów politycznych na forum międzynarodowe (donoszenie na polski rząd utworzony przez swoich oponentów politycznych) obniża pozycję państwa i szkodzi jego interesom – to odium spada na następny rząd.

Te wszystkie powyższe zasady są niejako oczywiste, jasne, logiczne, ale… jakby czasem zapomniane w praktyce.

Jeżeli jest jakaś zasada polityki zagranicznej, o której zapomniałem, napisz, proszę, Drogi Czytelniku (kontakt@polska-jutra.eu), uzupełnimy.

 

Dodaj komentarz